Dywagacje

Akceptacja uzasadnienia

Czasami w miejscu publicznym, np. w autobusie, ktoś prosi mnie żebym się przesiadł, czy przesunął, podniósł z ziemi, czy zrobił coś małego dla przypadkowej osoby. W Irlandii rzadziej niż w Polsce, ale też się to zdarza.

Podziękowania

Porządkowanie papierów sprawia mi sporo kłopotów. Właśnie miałem się wybrać do papiernika żeby nakupić teczek, kiedy zorientowałem się że sklep mi właśnie zamknęli, bo się trochę zapóźniłem. Kiedy przeszła już pierwsza fala irytacji, zastanowiłem się, co by na to powiedział mój przyjaciel Kuba?

ZAKAZ FOTOGRAFOWANIA

Stanąłem przed tablicą z napisem:

ZAKAZ FOTOGRAFOWANIA

Oczywiście wiem, o co chodzi, ale… wcale nie z tablicy.

Kultura dyskusji

Liceum, zażarte dyskusje, klasa podzielona na obozy, chwyty poniżej pasa. Prowadziło to donikąd. W końcu doszliśmy do wniosku że wszyscy na tym tracą.

To nie dla ciebie, złotko

Co by tu zrobić, żeby spowolnić rozwój technologii i gospodarki? Ale nie jakoś małostkowo, tylko z rozmachem, uderzyć w całe kraje, albo globalnie!

Na przykład, gdyby tak na całe lata zdusić, albo chociaż znacząco ograniczyć dopływ ludzi potrafiących budować domy, mosty, samochody i roboty, programować komputery, robić eksperymenty i wymyślać nowe technologie?

Gdybym się nie interesował, nie napisałbym o tym

Są dwie definicje powodowania: A powoduje B wtedy, kiedy (1) „wystąpienie A zawsze pociąga za sobą wystąpienie B” lub (2) „niewystąpienie A zawsze pociąga za sobą niewystąpienie B”.

Wielki szwindel z globalnym ociepleniem

Al Gore pokazywał kiedyś taki ładny wykres, na którym dwie krzywe, czerwona i niebieska, wykazywały niesłychanie bliską korelację. Czerwona kreska reprezentowała stężenie dwutlenku węgla w atmosferze, a niebieska - średnią temperaturę. (W stopniach Fahrenheita oczywiście, bo Amerykanie nie zaadaptowali jeszcze nowoczesnej idei systemu metrycznego, ale zostawię ten temat na inną okazję.)

Struktura Wszechświata, analiza

Jeżeli udało mi się kogoś przekonać do teorii inteligentnego spadania, jest mi bardzo miło, ale to że coś jest miłe, wcale nie oznacza, że koniecznie musi być dobre.

X lub Y i Z

Kazimierz przeciągnął się i powiedział:

- Pójdę na miasto albo przeczytam książkę i zjem lody.

Acha! – pomyśleli – Jeżeli lody nie są zjedzone, to znaczy że zamiast czytać książkę, poszedł na miasto. Lodów nie było, więc musiał je zjeść czytając.

Definicja informacji

Wpis ten chciałbym zadedykować mojej mamie, która kiedyś chciała porozmawać na ten właśnie temat z rozmówcami, którzy srodze ją zawiedli. To jest ważne pytanie i warto się nad nim zastanowić, co niniejszym czynię.

Z zawodu jestem informatykiem. Przez pięć lat regularnie chodziłem do takiego prostokątnego budynku w którym panowie w garniturach i okularach prowadzili długie przemówienia gęsto okraszone rysunkami prostokątów połączonych strzałkami.