Wdepnąłem w popularne słowo kluczowe

; kategorie: raptularz

…na twitterze. Napisałem coś takiego, i za chwilę zobaczyłem w swojej skrzynce pocztowej:

Najwyraźniej wdepnąłem w jakieś popularne słowo kluczowe. Nie jestem tylko pewien, czy słowem tym był „atheism”, czy może „god”. Patrząc po imionach – Gabriel, Samuel – obawiam się, że to raczej drugie.

Komentarze

  • Piotr Konieczny (2009-09-22 10:25:30):

    Hehe, ile tego było? Wyglada bardziej na coś programistycznego, niż faktyczną ludzką reakcję… :)

  • D4rky (2009-09-22 10:58:27):

    Ooooostro.

  • remiq (2009-09-22 11:26:13):

    Mnie również to wygląda na robota, ale kto wie, może duża grupa ludzi jest nierozróżnialna od działań maszyny. ;)

  • DS (2009-09-22 12:00:58):

    Nie ma się czego obawiać, jeżeli tym słowem było “god”, to po prostu masz wysyp cielaczków ekscytujących się ateizmem i teraz czekają czy nie napiszesz jeszcze raz czegoś o bogach, bo a nuż jesteś obiecującym obiektem do praktykowania bohaterskiego wolnomyślicielstwa za dychę? Mogliby Ci wtedy poudowadniać że Boga nie ma i poczuć się od tego lepsi. No ale jak wiadomo w tym przypadku no banana.

    A tym słowem tak naprawdę było pewnie “dating”. Kogo obchodzi “god” i “atheism” poza jakimś śmiesznym marginesem?

  • radek (2009-09-22 12:17:50):

    oczywiście to jakiś bot. wystarczy spojrzeć jak imiona i nazwiska się powtarzają tylko w różnych konfiguracjach

  • Mario (2009-09-22 13:59:33):

    Zgadzam się, że to robot :)

  • jachacy (2009-09-22 14:15:53):

    Zgadzam się, że Mario to spamer.

  • Piotr Konieczny (2009-09-22 14:17:27):

    Retweetnąłem Twój wpis w różnych wersjach. Boty przylazły po tagu (!) #atheism. Nie god, ani dating ;)

  • Automaciej (2009-09-22 14:18:55):

    @Piotr: Science! :-D

  • Piotr Konieczny (2009-09-22 14:25:46):

    Automaciej: Eksperyment jeszcze nie jest skonczony ;) warto sie bowiem zastanowic, z czego wynika takie zachowanie?

    Czyzby miala to byc otucha/zacheta: “piszesz o ateizmie, bedziesz mial wiecej followersow”, czy moze (sadzac po imionach botow) zgroza: “pisz o ateizmie, a zafloodujemy Cie Gabrielami i Samuelami”? ;)

  • Mike (2009-09-22 14:51:40):

    Obstawiam teorię Piotrka numer 2. Na marginesie, dużym błędem jest powiadamianie o re-twittach, etc, na emaila.

  • Akira (2009-09-22 15:01:18):

    @up: wystarczy odpowiedni filtr i wszystko z twittera typu: ktoś zaczął cię śledzić leci automatycznie do archiwizacji, albo do kosza ;)

  • Bart (2009-09-22 15:16:03):

    Na Twitterze coraz bardziej trzeba uważać co się mówi. Ja za każdą wzmiankę o SEO lub Google Analytics zbierałem po kilku nowych followersów, “specjalistów” od marketingu przeważnie. A za naśmiewanie się z techno kilka zaproszeń na MySpace. ;)

  • Nick (2009-09-22 16:13:41):

    Jak robot, to prędzej do “dating” (services) niż czego innego.

  • Lex (2009-09-22 16:47:53):

    DS: Nie nazwałbym Dawkinsa cielaczkiem ani przez wiek, ani z innych powodów. Dla ateistów to właśnie religijność jest oznakiem niedojrzałości emocjonalnej jako bezrozumne kopiowanie zachowań ludzi mówiących Ci jak masz żyć. Rozumiem, że bez względu na to gdzie bym się urodził czy w kraju katolickim, islamskim czy u Majów, brak wiary w lokalnego Boga byłby objawem niedojrzałości?!

  • DS (2009-09-23 12:28:11):

    Lex: Dawkins? Czy to nie ten koleś którego “racjonaliści” czczą jak boga i spijają mu z ust każde słowo? Oczywiście, jemu pasuje raczej okreslenie “papież ateizmu”.

    A jeżeli ktoś wiąże taką czy inną religiję (w tym żarliwy ateizm) z dojrzałością emocjonalną to cóż - to jest jego problem. Te tematy są po prostu zupełnie rozłączne. Dojrzałość polega na czym innym niż wiara w JHWH, Buddę, Wisznu, Dawkinsa czy Xinu. Już prędzej wiązałbym dojrzałość z umiejętnością czytania ze zrozumieniem i bez przypisywania autorowi czytanej wypowiedzi dodatkowych twierdzeń wymyślonych przez odbiorcę. Ćwicz.

  • Lex (2009-09-23 21:01:22):

    DS: Ćwiczę codziniennie. Pompki, przysiady, skłony. Daję radę. Co do samej Twojej wypowiedzi, jest zupełnie niekonsekwentna z tym co napisałeś wcześniej, więc się zdecyduj, bo się miotasz strasznie.

  • DS (2009-09-24 09:21:46):

    Jakieś konkretne przykłady niekonsekwencji?

  • GiM (2009-09-24 20:58:55):

    a automaciej powinien przyjść i was pokasować, bo urządzacie sobie bezsensowne prywatne dyskusje.

  • xnm (2009-10-04 18:52:35):

    Ciekawe.
    Moze sie przydac do cwiczenia filtrow anty spampowych :)