The Crucible

; kategorie: irlandia opowieści

W zeszły piątek L. zabrała mnie na spektakl The Crucible w wykonaniu licealistów ze szkoły Newpark.

Ze szkolnymi inicjatywami różnie bywa, więc początkowo byłem niezbyt przekonany, ale kiedy dowiedziałem się że udział w sztuce nie był obowiązkowy, że grali tam tylko ci którzy chcieli grać, stwierdziłem że powinno być do wytrzymania.

Z wytrzymaniem było całkiem nieźle, za wyjątkiem momentów w których dziewczyny na scenie wrzeszczały. W jednym momencie któraś z aktorek wrzasnęła tak przeszywająco, że musiałem się trzymać krzesła, żeby nie zerwać się do ucieczki.

Autorem sztuki jest Arthur Miller, którego pamiętam z wywiadu z Jonathanem Millerem z The Atheism Tapes.

Historia wydaje mi się niesamowita. Że też można było przeprowadzać proces sądowy w oparciu o zabobony i puste pomówienia, kiedy dowody rzeczowe, jeżeli w ogóle były, to tak niewiarygodnie słabe, że nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać. To oczywiście tylko sztuka teatralna, ale te procesy przecież wydarzyły się naprawdę.

Byłem pod wrażeniem momentu w którym sędzia zaczął chyba dostrzegać że jest tu jakaś lipa, ale… za późno — zostało już powieszonych kilka osób na podstawie podobnych zarzutów i teraz zmienić zdanie to tak jakby powiedzieć, że tamte egzekucje były… pomyłką. Tak jakby lepiej było bez sensu powiesić jeszcze więcej osób niż przyznać się do błędu…

Tak więc na przyszłość, kiedy jakaś dziewczynka straci przytomność, proszę, nie wzywajcie egzorcysty. Jeżeli nie wiecie dlaczego, odsyłam do sztuki.

W wersji polskiej nazywa się ona Czarownice z Salem i jest obecnie wystawiana w Teatrze Powszechnym. Gra aktorska powinna być doskonała, chociaż widzę pewien minus — na scenie nie będzie ładnych licealistek.

Komentarze

  • Wanted (2008-11-24 13:54:17):

    Pics or it didn’t happen!

  • Automaciej (2008-11-25 10:17:39):

    Przed spektaklem prosili żeby nie robić zdjęć. Miałem nadzieję że dadzą coś on-line, ale nic nie ma. No nic, pewnie mi się to wszystko tylko wydawało…