Piraci z krzemowej doliny

; kategorie: informatyka

Wczoraj w końcu obejrzałem ten film 1999 roku. Moja dziewczyna twierdzi że Steve Jobs to palant, pewnie chodzi o kwestię jego pierwszego dziecka. Bill Gates za to jest przedstawiony jako lekko psychiczny wypłosz.

Ci faceci należą do (w moim przypadku nieistniejącego) pokolenia rodziców. Żyli w fajnych czasach, kiedy rynek komputerowy nie istniał (przynajmniej w takiej formie jak dzisiaj) i dopiero miał zostać utworzony. To tak jakby wtedy jeszcze nie było kosmosu. Teraz kosmos już jest i zawsze będzie, nie wiem czy w najbliższych latach powstanie równie wielki rynek.

Zastanawiam się, czy my żyjemy w fajnych czasach? Jeżeli tak, to dlaczego?

Moje czasy licealne to końcówka ZX Spectrum, potem Amiga, Atari ST, w końcu pierwszy pecet 386. Nie wiem jak to się stało że nie usłyszałem wtedy o Linuksie, bo przecież już istniał. Fajne było to, że mieliśmy w szkole paczkę komputerowców, rozkminialiśmy jakieś dziwne rzeczy i to że rzeczy były dziwne, nikogo nie dziwiło. Teraz paczki już nie ma. Większość osób używa systemu z Redmond i krzywi się na wszelką dziwność. Staram się zachować tą świeżość i chęć do eksperymentowania. Tylko czuję się z tym trochę… samotny.

Komentarze

  • Przypadkowy (2006-03-22 00:49:25):

    no cos takiego … jak bym swoje lusterko widzial … tyle, ze studia z poczatkami spectrum mi sie kojarza … samotny jak widac nie jestes ;P

  • Opal/Appendix^Scoopex Demoscen (2006-09-11 22:36:30):

    Fajny text. Znam to skąś:)

    sysop@irc.pl

  • Ok (2008-08-26 16:09:34):

    [ulr=klasyka.info]stare filmy[/url]
    http://Klasyka.info