Biurwa czy malarz?

; kategorie: zrzędzenie

Z jednej strony muszę pracować wtedy, kiedy inni pracują. Muszę wymieniać informacje, odbierać telefony i dzwonić, pisać dokumenty, czytać dokumenty, czasami chodzić po pokojach, załatwiać sprawy bieżące, zakładać konta, zmieniać coś w konfiguracji czegośtam…

A jednocześnie moja prawdziwa praca wymaga wielu niezmąconych godzin w jednym kawałku, spokoju, ciszy i skupienia. Tak naprawdę dopiero po kilku godzinach całkowitego spokoju zaczynam posuwać naprzód to, co najważniejsze. Tak, jak malarz który musi mieć spokój w swojej pracowni, żeby móc pracować nad swoim dziełem.

Wynika z tego że muszę pracować w dzień i w nocy. Bo w ciągu dnia jestem biurwą, a dopiero w nocy mam warunki do tego, żeby coś stworzyć.

Ale to chyba jest niemożliwe…

Komentarze

  • MichalS (2004-01-14 15:36:58):

    Ejtamzaraz niemożliwe :-> Poproś szefa o łóżko w biurze ;->

  • kasiaczek (2004-01-14 22:36:52):

    Jasne..szkoda życia na sen, nie???? Choć czasem to kuszące..zwłaszcza gdy się miewa piękne i twórcze sny :)